Materiały reklamowe a VAT – przepisy

Przeglądając przedmioty wokół siebie, warto zwrócić uwagę na to, ile z nich zawiera na sobie logo jakiejś firmy. Długopisy, które dostaliśmy w bankach, breloczki, smycze na klucze, czy notatniki – takie gadżety to bardzo dobry sposób na reklamę, bo ilekroć użytkownik spojrzy na daną rzecz, za każdym razem przypomni sobie o istnieniu marki. Dostając takie gadżety, niczym się nie przejmujemy, jednak przedsiębiorcy mają już gorzej, ponieważ w jakiś sposób powinni się z nich rozliczyć. Jak mówią przepisy? Czytaj dalej.

Artykuły reklamowe, czyli co?

Produkty reklamowe, o których mowa to wszystkie gadżety i prezenty, opatrzone logo firmy i przekazywane za darmo klientom i kontrahentom. Rozdawane są zazwyczaj podczas targów, wystaw, imprez regionalnych, ale również na co dzień, gdy kupujący odwiedzają firmę. Umieszcza się na nich nazwę firmy wraz z logo lub claimem, stworzonymi wcześniej specjalistów grafików i projektantów, którzy dbają o identyfikację wizualną całej marki. Łatwe do zapamiętania logo to podstawa sukcesu rozpoznawalnej marki, dlatego też lepiej skorzystać z usług osób doświadczonych w swoim fachu, takich jak https://tomaszwronski.pl.

Materiały reklamowe mają przywodzić na myśl firmę, przypominać o jej istnieniu i przywoływać dobre wspomnienia związane ze skorzystaniem z usług. Można do nich zaliczyć rzeczy o niewielkiej wartości, takie jak: długopisy, breloczki, pendrive, torby, notatniki, kubki czy magnesy, ale także te droższe, np. opakowane wina, myszki do komputerów, namioty, zestawy produktów. Wszystko to firma zleca zewnętrznym producentom, a oni wystawiają fakturę za wykonanie usługi. Gdy oba przedsiębiorstwa są czynnymi płatnikami VAT, pojawia się problem przy płatności i ewentualnym wliczeniu tego rachunku w koszty. Co mówią przepisy?

Produkty reklamowe – co podlega VAT?

Co do zasady, VAT podlega każde nieodpłatne przekazanie towarów należących do przedsiębiorstwa, z którym wiąże się przeniesienie prawa do rozporządzania danym towarem. Jednak jak przy każdej regule, również tu mamy wyjątek i są nim prezenty o małej wartości lub próbki – dobrze zdefiniowane w ustawie. Przez prezent o małej wartości rozumie się towary nieprzekraczające w roku podatkowym łącznej wartości 100 zł, jeśli podatnik prowadzi ewidencję tożsamości osób obdarowanych, oraz towary, których jednostkowa cena nabycia bądź wytworzenia nie przekracza 10 zł. Natomiast za próbkę uważa się egzemplarz towaru lub jego niewielką ilość, pozwalające na ocenę cech i właściwości, którego wręczenie odbywa się w celu promocji firmy. A zatem:

  • jeśli firma chce przekazać klientom lub kontrahentom gadżet o wartości między 10 a 100 zł, musi zaewidencjonować tożsamość obdarowanego,
  • jeśli wartość prezentu jest wyższa niż 100 zł, przedsiębiorca musi zapłacić podatek,
  • gdy dany materiał promocyjny kosztował firmę mniej niż 10 zł, może ona go przekazać bez ewidencji danych i bez płacenia podatku.

Polskie prawo jest jednym z najbardziej restrykcyjnych, jeśli chodzi o ograniczenia w wartości przekazywanych materiałów reklamowych. W innych krajach Unii Europejskiej firmy mogą rozdawać gadżety oznakowane swoim logo bez myślenia o podatkach, jeśli ich wartość nie przekracza 20 euro (Irlandia i Słowenia), 35 euro (Niemcy) czy nawet 90 euro (Hiszpania).

Polacy wciąż walczą o zmianę tych przepisów, ponieważ nie każdą firmę, szczególnie z sektora MŚP, stać na dużą promocję w mediach – stawiają więc na rozdawanie artykułów promocyjnych i na tym opierają swoją reklamę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *