10 powodów dla których powinieneś pokochać swoją firmę!

utworzone przez | 12 06 2014 | 0 komentarzy

Narzekasz na swoją pracę. Robisz to nadzwyczaj systematycznie: najpierw rano, bezpośrednio po przebudzeniu, później w momencie jej zakończenia, kiedy wracasz do domu. Nie doceniasz swojej pracy, a może jesteś marudą z natury? Tak czy inaczej dobrze Ci radzę, spójrz na swoją pracę przez różowe okulary. Spójrz, a później głośno i wyraźnie powiedz za co ją kochasz!

Powód 1: Szef, który nie krzyczy

O, tak. Szef, który potrafi powstrzymać napady agresji słownej to prawdziwy skarb. Dla niego być może jesteś kretynem, nieważne. Grunt w tym, że nie słyszysz tego każdego dnia, siedząc na jego cieknącym od potu innych pracowników dywaniku.

Krzyk szefa zawsze zaczyna się tak samo. Najpierw palą się jego oczy, później furia przechodzi na białe od śliny usta, wreszcie słyszysz dźwięczące stwierdzenie – Idioto! Znowu mnie zdenerwowałeś! A przecież nie chciałeś. Nie lubisz, gdy szef jest zły. Robisz wszystko, by zaznał anielskiego spokoju – mimo to i tak dostajesz batem po plecach.

Powód 2: Wypłata na czas

Dzięki Ci Panie, wypłata na koncie. 10 każdego miesiąca, tak jak Bóg przykazał. Nawet nie wiesz jakie to szczęście mieć szefa, który jest wypłacalny. Wyobraź sobie, że czekasz na zapracowane ciężko pieniądze – dwa, trzy tygodnie… Uwierz mi, taki scenariusz zawsze kończy się poważną frustracją.

Powód 3: Całkiem niezłe zarobki

Teoretycznie narzekasz, bo musisz się napracować. Kiedy jednak otrzymujesz wynagrodzenie na konto, patrzysz na swoje 3-4 zera, wszystko zostaje zrekompensowane – czyż nie mam racji? Dobre zarobki to rzadki proceder, pamiętaj o tym zanim znowu przeklniesz swoją pracę.

Powód 4: Możliwość pracy w różnych godzinach lub pracy zdalnej

Dobra impreza wczoraj była – naprawdę dawno się tak nie bawiłem. To dlatego dzisiaj pracowałem zdalnie – w domu. Poważnie, czasem tak mogę, ważne, żeby robota szła do przodu!

Powód 5: Częsta nieobecność szefa

Gdy nie ma szefa myszy harcują. Prawda. Dlatego cieszy mnie fakt, że mój szef kocha podróże, a jeszcze bardziej lubi pospać do 12 w południe. Kiedy przyjeżdża do pracy ja już zbieram się do domu. I tak mijamy się na korytarzu, nikt nikomu nie wadzi i nie przeszkadza.

źródło: paprofessional.blogspot.com

źródło: paprofessional.blogspot.com

Powód 6: Wyborowa ekipa

Kocham pracę za to, że pracuję z tak świetną ekipą. Razem tworzymy całkiem zgrany zespół. To dziwne, ale przebywamy ze sobą codziennie 8 godzin i wiecie co czasem jest nam mało i mało.

Powód 7: Przerwa, kiedy tylko masz na nią ochotę (ważne żebyś wyrabiał się z pracą)

Jestem głodny – jem. Mam ochotę przewietrzyć zmęczoną głowę – wietrzę. Nikt nie stoi nade mną ze stoperem i naprawdę jestem z tego powodu szczęśliwy. Wiadomo przecież nie od dziś, że każdy ma dobry i zły dzień.

źródło: beemaria.wordpress.com

Powód 7: Święty spokój po 16.00?

Godzina zero – czas iść do domu. Zamykam komputer, okno, które uchylam niekiedy za swoimi plecami. Część. Do jutra. Jadę do domu i… Cisza. Nikt już nie dzwoni. Nikt nie przeszkadza. Całe popołudnie dla siebie!

Powód 8: Kursy i szkolenia

Zdarzają się. Może nie jakoś specjalnie często, ale są i to jest najważniejsze. Cieszy mnie każda tego rodzaju aktywność.

źródło: uniteditinc.com

źródło: uniteditinc.com

Powód 9: Dobry pakiet socjalny

Dodatek do ubezpieczenia i karnet na siłownię. Dla mnie to raj na ziemi. Lubię ćwiczyć i czasem choruję. Jedno i drugie sprawia zatem, że nie muszę wydawać ani grosza ze swojej kieszeni.

Powód 10: Może sam coś wymarudzisz 😀

 

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Podobne artykuły